Deus Ex Machina

0%

Inżynier Anthony Levandovski to ceniony specjalista od najnowszych technologii. W szczególności, od samosterujących się pojazdów.

To wcale nie jest science-fiction, pierwsze samochody bez kierowców można już spotkać na ulicach kilku miast, a wkrótce staną się zapewne codziennością.

Opowieść heroiczna

0%

Opowieść heroiczną pisze wspólnota, a nie jednostka.

Opowieść heroiczna głosi czyny bohaterskie.

Występują w niej ludzie o żelaznych charakterach, jasnych celach, niełamliwych kręgosłupach moralnych. Figury pomnikowe. Bezwzględnie oddane wartościom, wielkim symbolom, wspólnotowym legendom i celom. Naczynia, do których wlewa się duch wspólnoty, i którymi duch wspólnoty porusza. Posłańcy ogółu rezygnujący z indywidualności na rzecz wartości zbiorowych.

Nie-Boski software Rozmowa z Danielem C. Dennettem

0%

Tego wrześniowego dnia kampus Tufts University wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach ze strony internetowej. Niewysokie ceglane budynki, dużo drzew, promienie słońca rozświetlające małe dziedzińce. Życie studenckie toczy się niespiesznie. Żeby nie powiedzieć: leniwie. Dobrze ubrani, wysportowani młodzi ludzie przechadzają się, rozmawiają, uśmiechają. Niektórzy siedzą na ławkach, pogrążeni w lekturze. Jeszcze inni idą w blasku południa, trzymając się za ręce albo przytulając. Młodzi, atrakcyjni, głodni wiedzy, pełni marzeń o wspaniałej przyszłości.

Samotność na płaskiej ziemi

0%

W 1956 roku pewien całkiem nieźle prosperujący twórca zewnętrznych reklam, zamieszkały w Dover w południowo-wschodniej Anglii, postanowił wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce i sformalizować działalność, którą do tej pory zajmował się wyłącznie hobbystycznie. Sprawa, której miał zamiar poświęcić resztę życia, interesowała go od dawna.

Konserwatyzm gnostyczny

0%

Wszelkie interwencje na nic.

Może sobie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazywać „wstrzymanie aktywnych działań gospodarki leśnej na wybranych siedliskach Natura 2000”. Mogą protestować organizacje ekologiczne, biolodzy, przedstawiciele kultury. Ludzie mogą wychodzić na ulicę. Słowem – może się dziać mnóstwo różnych rzeczy.

Planeta Ziemia Obiecana

0%

W euforii, z jaką witamy każdą informację o odkryciu kolejnego podobnego do naszego globu, jest coś z dojmującego poczucia, że już się dłużej nie da wytrzymać na tej zanieczyszczonej, przeludnionej i targanej kryzysami Ziemi. I że trzeba poszukać jakiejś innej.

Sacrum i mózg

0%

Za niezwykłymi przeżyciami, o których opowiadają ludzie głęboko religijni, kryje się dopamina – twierdzą uczeni. Tylko czy odkrycie w mózgu ośrodka, który odpowiada za doświadczenia mistyczne, oznacza automatycznie, że Boga nie ma?

Huragan jako kara za wybór Trumpa

0%

Hollywood.

Współczesny Olimp, zamieszkały przez bóstwa o pięknych twarzach i ciałach, które –  zapisane na cyfrowych nośnikach  – odtwarzają  w nieskończoność mityczne opowieści o najbardziej pożądanych życiach w najbardziej pożądanych, a zatem dla większości zupełnie niedostępnych, dekoracjach.

Czas apokalipsy

0%

Żyjemy w czasach apokaliptycznych. Serwisy internetowe, telewizja, gazety, a także kultura popularna codziennie odmieniają słowo „katastrofa” przez wszystkie przypadki.

Zdążyliśmy już do tego przywyknąć.

Nawet koniec świata może spowszednieć.

Historia się nie skończyła

0%

Byłem już właściwie przekonany, że to się nie uda. 

Że Carlo Strenger nagle zmienił zdanie. Albo umarł. Wiem, jak to brzmi, ale ostatecznie nie po to on sam w swoich książkach podkreśla, że jednym z podstawowych problemów współczesnej kultury jest zaprzeczanie ludzkiej śmiertelności, żebym ja teraz bał się coś takiego o nim napisać.

Felieton, który nie dotyczy polskiej polityki*

0%

Dwie naczelne reguły kierują naszym zachowaniem i doświadczeniem, twierdził Zygmunt Freud. Zasada przyjemności i zasada rzeczywistości. W myśl tej pierwszej, nasze pragnienia dążą do jak najszybszego i bezwarunkowego zaspokojenia. W myśl tej drugiej, psychika stara się rozróżniać sytuacje, kiedy owo zaspokojenie może faktycznie nastąpić oraz takie, w których nic podobnego nie ma szansy się wydarzyć. 

Upokorzenie TV

0%

Kolejny już raz rozgorzała dyskusja o etycznych i estetycznych granicach, które przekraczają producenci popularnych programów rozrywkowych z gatunku talent show i reality show. Oto w jednym z ostatnich odcinków „Projektu Lady” niejaka Tatiana Mindewicz-Puacz – etatowa „mentorka” formatu, przedstawiająca się na swojej stronie internetowej jako „doradca rozwoju osobistego, coach i psychoterapeuta”

Sen i śmierć

0%

Co wam się dzisiaj śniło? I czy zastanawialiście się, co to może znaczyć? Bo przecież sny coś znaczą, prawda?

Wszak Zygmunt Freud właśnie Objaśnianiem marzeń sennych – wydanym w 1899 roku, ale opatrzonym znamienną datą 1900 – rozpoczął międzynarodową karierę psychoanalizy.

Nowe wspaniałe zaświaty

0%

Niewykluczone, że już wkrótce śmierć stanie się niezauważalna. A przynajmniej – cudza śmierć.

Boty do złudzenia imitujące zmarłych, w rozmowach na czacie posługujące się ich składnią i stylem, wtrącające charakterystyczne powiedzonka, dysponujące ich wirtualną pamięcią, reagujące nie tylko na ulubione dowcipy, lecz także na specyficzny, ulubiony rodzaj humoru. To nie jest science fiction, to rzeczywistość.

Mrugnięcie Franka Underwooda

0%

Dziś premiera kolejnego sezonu House of Cards, jednego z najlepszych – jeśli nie po prostu najlepszego – serialu politycznego ostatnich lat, a może nawet wszechczasów. Bijącego rekordy popularności i wyznaczającego nowe standardy produkcji telewizyjnej. A co więcej, od czasu do czasu, subtelnie i zaskakująco przekraczającego cienką granicę oddzielającą realność od fikcji. Frank Underwood bowiem, jak być może niektórzy z was słyszeli, cieszył się przed kilkoma laty ponad pięćdziesięcioprocentowym poparciem amerykańskich wyborców.

 

Ty czy twój mózg?

0%

Pewien czterdziestoletni mieszkaniec jednego z małych miasteczek amerykańskiego Południa był pod każdym względem przykładnym obywatelem. Wiódł życie spokojne, szczęśliwe i spełnione. Od kilkunastu lat w tym samym małżeństwie, z dwójką odnoszących szkolne sukcesy dzieci, ze stabilną pracą i stanowiskiem dowódcy miejscowej drużyny harcerskiej. Było tak w każdym razie aż do tego feralnego dnia, kiedy jego żona postanowiła zajrzeć do laptopa, którego kupił niecałe pół roku wcześniej. Chciała odnaleźć jakąś mało znaczącą informację w Internecie, a jej komputer w tym akurat dniu odmówił posłuszeństwa.

Sprzedawcy szczęścia

0%

Przed weekendem majowym zaroiło się od tego typu ogłoszeń. Przynajmniej ja natykałem się na nie dosłownie na każdym kroku. Wolne dni takim kondensacjom sprzyjają. Szczególnie wówczas organizuje się mnóstwo warsztatów rozwoju osobistego i wyjazdowych „konferencji” z różnego typu coachami, doradcami życiowymi albo mówcami motywacyjnymi czy innymi znawcami arkanów wszelkiej pomyślności.

Z perspektywy kosmicznej bakterii

0%

Enceladus, szósty pod względem wielkości naturalny satelita Saturna, ma średnicę około pięciuset kilometrów, a powierzchnię równą mniej więcej dwóm Polskom. W 1789 roku odkrył go brytyjski astronom niemieckiego pochodzenia William Herschel. Zrobione przez sondę Cassini zdjęcia Enceladusa, które z łatwością można odnaleźć w Internecie, wywołują osobliwe wrażenie – całą, bez wyjątku, powierzchnię tej planety pokrywa lód. Białą taflę nieregularnie przecinają wielkie kratery, rozpadliny i spiętrzenia.