Na śniegu

0%

A na mnie zostały tylko puste
miejsca po twoich spojrzeniach
spadł śnieg i teraz już nie widzę
tego co depczę
idę po prostu przed siebie i
ta noc pachnie a ja
wciągam powietrze do płuc
głęboko bo
może ty jesteś nocą

chciałbym cię mieć przy sobie
w tym lesie
zima zastawiła na mnie potrzaski
grzęznę co kroku

lepiej umierać kiedy na mnie patrzysz
(miałaś tu przyjść)

znowu nie przyszłaś
powiał wiatr i z koron drzew spadła
lawina

masz czarne włosy
dostrzegę cię pierwszy

(na śniegu)