Nasz świat skończył się w ciągu miesiąca

0%

Z Tomaszem Stawiszyńskim rozmawia Łukasz Pawłowski Kultura Liberalna

Nie wierzę w żadną globalną rewolucję na rzecz empatii czy końca kapitalizmu, bo to po prostu nie jest możliwe. Obawiam się więc, że rzeczywistość po epidemii stanie się na dłuższą metę jeszcze bardziej brutalna. Ale na pewno skończył się świat, który znamy. Powrotu do dawnego modelu życia nie będzie”, mówi filozof i publicysta.
Łukasz Pawłowski: Dlaczego tak bardzo lubimy fantazjować o apokalipsie?

Tomasz Stawiszyński: Żyjemy w kulturze ufundowanej na apokaliptycznym micie, czyli na chrześcijaństwie. To religia, która u samych podstaw operuje wizją radykalnego, a zarazem bliskiego końca. Pierwsi chrześcijanie byli wszak przekonani, że drugie przyjście Jezusa wydarzy się za ich życia…