Mur empatii*

0%

Tytułowy mur, choć niewidzialny, jest wyjątkowo nieprzenikliwy.

Wznosi się wszędzie tam, gdzie istnieją mniej lub bardziej radykalne różnice – etniczne, religijne albo polityczne. I gdzie nie umiemy z tymi różnicami żyć, bo nie widzimy w kimś, kto jest inny, człowieka posiadającego jakąś osobistą historię, złożone motywacje, sieć uzasadnień własnych wyborów i decyzji. Widzimy w nim wyłącznie wroga.

Nie kogoś, kto się myli, nie kogoś, kto tkwi w błędzie albo kto po prostu świat pojmuje odmiennie, tylko kogoś, kto uosabia błąd, kto jest wcielonym chaosem, osobowością nieodwołalnie skażoną, niegodziwą i podłą.