Umrzyj, ale miło – poradnik

0%

Dopóki żyjemy w przekonaniu, że nasze doświadczenie domaga się korekty, dopóty będziemy inwestować w poradniki i sesje coachingowe. Dyskomfortem, który można skorygować, staje się też śmierć.

Bronnie Ware podkreśla na każdym kroku, że dopiero dzięki śmierci naprawdę zrozumiała, czym jest życie. Wielką szansą, cudem, okazją do zrealizowania wszystkich możliwych pasji i marzeń. Potrzeba do tego tylko odwagi. I świadomości, że prędzej czy później już nas tutaj nie będzie. To właśnie ta świadomość pozwala nam się przebudzić. Poczuć smak każdej chwili.

Wielu z nas jednak tę świadomość odrzuca. Żyje tak, jakby miało się to nigdy nie skończyć. Dlatego właśnie nagminnie doświadczamy pustki, lęku i niezrozumienia ze strony innych, których zresztą sami nie potrafimy zrozumieć. Nie okazujemy naszych prawdziwych uczuć, za dużo pracujemy, nie dbamy należycie o kontakty z przyjaciółmi i ostatecznie sami sobie nie pozwalamy na szczęście…

Zagłuszyć własne wołanie

0%

By dostać diagnozę epizodu depresyjnego zgodnie z międzynarodową klasyfikacją chorób ICD-10, należy wykazywać przez minimum dwa tygodnie przynajmniej dwa spośród następujących objawów: obniżenia nastroju, utraty zainteresowań i zdolności do radowania się oraz obniżenia poziomu energii.

Od lat trwa dyskusja, czy powinno się stawiać tę diagnozę w przypadku śmierci bliskiej osoby. Bo spełnienie powyższych kryteriów – oraz szeregu innych, jak osłabienie koncentracji czy zmniejszony apetyt – nie jest w takiej sytuacji niczym niezwykłym.

W grudniu 2012 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne przegłosowało zmianę w wydawanym przez siebie poradniku „DSM”. Obowiązujące od lat zalecenie, aby nie diagnozować epizodu depresyjnego u osób, które w ciągu dwóch poprzednich miesięcy straciły kogoś bliskiego – zostało usunięte. Uchylono więc furtkę do…

Pokuta przez krew

0%

Bóg nie pozostawił im wątpliwości. Żadnych zawiłych metafor, dwuznacznych symboli, pokrętnych proroctw, zagadkowych przesłań. Precyzyjnie i wprost przedstawił wszystko, co należy zrobić. W tej sytuacji Ron Lafferty i jego brat Dan nie mieli po prostu innego wyjścia. Bogu się przecież nie odmawia. Zwłaszcza jeśli się w niego wierzy tak żarliwie jak oni.

„Oto Ja, Pan – tymi dokładnie słowy zwrócił się do nich pewnego wieczora – mówię mym sługom, Prorokom. Jest Moją wolą i żądaniem, abyście usunęli po kolei następujące osoby, które są zaporą na Mej ścieżce i się stały przeszkodą dla dzieła Mego. Po pierwsze żonę brata twego, Brendę, i jej dziecko. (…) Jest Moją wolą, ażeby usunąć ich czym prędzej, jedno po drugim. Niech będzie to nauczka dla tych, którzy występują przeciwko prawdziwym Bożym Świętym. (…) Bądźcie spokojni, bo Pan Zastępów jest z Wami. Tak: Amen”.

Był…

Narcystyczna osobowość naszych czasów

0%

Kim jest współczesny narcyz? Może być brawurowo pokonującym kolejne szczeble menadżerskiej kariery pracownikiem korporacji, po godzinach szukającym duchowych uniesień w medytacji. Może być politykiem, rozprawiającym przed kamerami o wartościach, który w zaciszu kuluarów kalkuluje, jak utrzymać się przy władzy. Może też być celebrytą, wdychającym obłok chwilowej sławy, by – kiedy ten się już rozproszy – na powrót pogrążyć się w życiowej pustce.

Jedno jest pewne: ma wszelkie predyspozycje, by sobie sprawnie radzić w dzisiejszym świecie. Co oczywiście nie znaczy, że jest z tego powodu szczęśliwy. Przeciwnie. Miotany sprzecznymi emocjami, niezdolny do nawiązania głębszych relacji, nienawidzący siebie na równi z uwielbieniem, jakiego oczekuje od innych. Choć żyje w świecie wyobrażeń o swojej wielkości i sławie – wspina się jednak na wysokie szczeble społecznej hierarchii….

Nowoczesna technologia zbawiania

0%

Jak w to wszystko można wierzyć? ­– pytał sam siebie Lawrence Wright, amerykański dziennikarz, współpracownik „New Yorkera”, autor kilku monumentalnych książek reporterskich, ilekroć natykał się w prasie czy telewizji na wzmianki o Kościele scjentologicznym. Ta religijna organizacja – mająca wśród wyznawców śmietankę hollywoodzkich gwiazd, m.in. Toma Cruise’a, Johna Travoltę i Kirstie Alley, ale także np. słynnego muzyka Chicka Coreę – opiera się bowiem w całości na osobliwych kosmologicznych fantazjach L. Rona Hubbarda, amerykańskiego pisarza science fiction, który już w latach 40. przekonywał ponoć swoich kolegów po piórze, że nie ma lepszego sposobu na zarobienie naprawdę konkretnych pieniędzy, niż założyć własną religię.

Panoramiczny przegląd marzeń

Liczący dzisiaj od kilkuset tysięcy do kilku milionów wyznawców Kościół (w zależności od źródeł…

Jak zostać sfrustrowanym egoistą

0%

JW 1875 r. w eleganckiej londyńskiej restauracji spotkało się dwóch dżentelmenów. Pierwszym był Samuel Smiles, niedoszły lekarz, zapalony szkocki publicysta i reformator, autor wydanej 20 lat wcześniej, bests- ellerowej książki „Self-help” („Samopomoc”), która już w pierwszym roku po publikacji osiągnęła status dzieła kultowego. Drugim – George Routledge, jeden z najsłynniejszych brytyjskich wydawców tamtych czasów, założyciel istniejącej do dziś oficyny Routledge, mający wówczas w swoim dossier takich klasyków jak Harriet Beecher Stowe, Washington Irving, Benjamin Disraeli czy James Fenimore Cooper.
– Kiedy mianowicie będę miał honor opublikowania którejś z pańskich książek? – zapytał Routledge. Na to Smiles uśmiechnął się tajemniczo i patrząc swemu rozmówcy prosto w oczy odparł: – Nie wiem, czy pan pamięta, ale 20 lat temu miał pan już przecież honor odrzucić „Self-help”.
Żal, jaki Smiles żywił do Routledge’a, był tak wielki, że ani legendarnemu łowcy talentów, ani jego potomkom, nie dane było opatrzyć emblematem swojej rodzinnej firmy książki człowieka, który okazał się nie tylko autorem największego sukces…

Tropem herezji

0%

Olga Tokarczuk, pisarka: Miliardy żyjących przed nami ludzi nigdy nie zostało „zapisanych”. Chciałam, żeby „Księgi Jakubowe” udzieliły im głosu. Przywróciły ich z nieistnienia.

Olga Tokarczuk odebrała Nagrodę Nike za powieść „Księgi Jakubowe”. Tym samym stała się podwójną laureatką: poprzednią Nike dostała w 2008 r. za powieść „Bieguni”. Książki Tokarczuk już sześć razy znajdowały się w finale nagrody – pięć z nich, w tym „Księgi Jakubowe”, zdobyło też Nike Czytelników…

Oryginalna uroda

0%
Sylwia Chutnik, pisarka: Do szału mnie doprowadzały marudzenia o Warszawie, gdzie brudno, brzydko i beznadziejnie. Teraz ludzie nabrali odwagi, by stolicę polubić i przestać wreszcie obmawiać ją za plecami.

TOMASZ STAWISZYŃSKI: Jesteśmy miastem, w którym mieszkamy – powiedział kiedyś Michael Ventura, amerykański pisarz i publicysta. To Twoim zdaniem tylko efektowna metafora czy raczej opis głębokich rejestrów naszej tożsamości, łączącej się z miejscem, w którym żyjemy?

SYLWIA CHUTNIK: Podoba mi się budowanie swojej tożsamości z widoków, zapachów i charakteru miejsca, w którym się żyje. Wcale nie jestem pewna, czy musi to być koniecznie miasto. Obserwuję dziwne, raczej sztuczne, przeciwstawianie miasta wsi i na odwrót. Tak jakby natura z kulturą musiały toczyć nieustającą walkę.
Mnie ukształtowały spaliny Warszawy i poranne szaleństwo ptaków na działce w środku lasu. W obu przypadkach charakter miejsca w dużej mierze związany jest z naszymi wspomnieniami, rodziną, drobnymi opowieściami i kolorami dzieciństwa.
Chyba że cytat odnosi się…

Między traumą a heroizmem

0%
TOMASZ STAWISZYŃSKI: 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, jak co roku, towarzyszy spór o sens walk. Rzadko jednak pytamy o cenę, którą za udział w Powstaniu musiały zapłacić jednostki. W szczególności – dzieci. Warszawski Pomnik Małego Powstańca przedstawia dziecko w roli zbrojnego obrońcy swojego miasta. Czy nie jest to, poza wszystkim, horrendalne nadużycie – dziecko walczące na wojnie?

ZENON WALDEMAR DUDEK: Dzieci, kobiety i cywile są najbardziej poszkodowanymi ofiarami wojny. W wojnie „klasycznej” walczą wojownicy – wyszkoleni żołnierze. Umawiają się na polu bitwy, atakują strategiczne punkty. W ramach tej etyki cywilów się oszczędza. Współczesna wojna zatarła te granice. Wciągnęła dzieci w okrutną walkę. II wojna światowa – zwłaszcza w Polsce – była szczególnym przypadkiem wojny niesprawiedliwej, jakie nie istnieją w świecie zwierząt, o których myślimy, że są bardziej drapieżne niż ludzie. Dziecko, które staje z bronią obok dorosłego, jest ilustracją chaosu, obłędu wojny skierowanej przeciw niewinnym ofiarom…